OPINIA (AUTOR: GRZEGORZ BRUZIK "DZIBI")
1) Opis instrumentu (Ocena: 9)
Mój instrument to strat ST3 z 2000. roku, aczkolwiek szyjka i korpus były wstępnie wykonane wcześniej.2) Brzmienie (Ocena: 9)
Brzmienie to typowy strat. Typowy, ale nie do końca. Ma ze strata to, co najlepsze. Jest fenderowska "szklanka", jest głębia w pozycji "neck" oraz "neck + middle" (chyba drewno "jedzie" trochę szerszym pasmem, niż typowy strat). Dzięki zmianie przystawek i zastosowaniu grubszych strun również zyskała nieco "dołu". Bardzo rasowo pracuje też przetwornik pod mostkiem, szczególnie na lampowych, niezbyt "gęstych" przesterach. Generalnie brzmienie pasuje idealnie do klimatów bluesowych. Dawniej, gdy miałem jeszcze humbucker'a Lace Sensor Red pod mostkiem, była może bardziej uniwersalna, ale ja akurat chciałem 100% strata.3) Wykończenie (Ocena: 10)
Gitara dotarła do mnie na dwa dni przed planowanym koncertem.
Zabezpieczyłem się możliwością pożyczenia instrumentu od znajomego, gdyby
coś nie wypaliło. Szczególnie obawiałem się o zgranie głośności przystawek
(kto ma katalog, niech spojrzy na różnice w parametrach sygnału Gold - Red)
i generalnie o to, czy mi będzie pasowała. Powiem tylko, że gitara kumpla
nie była potrzebna. Poza tym jakich wad, lub skaz w wykończeniu może się nabawić
instrument profesjonalnie zapakowany, dostarczony pod drzwi Serviskiem. Pod
założony komplet strun była wyregulowana "do ręki" - jak na moje
potrzeby. Znajomy twierdził, że struny za wysoko i "jakoś w ogóle dziwnie".
Tyle, że on zawsze gra dużo dźwięków w krótkim czasie i niezbyt wie, o co
tak naprawdę chodzi. A mi to pasuje. Czasami gram z wykorzystaniem techniki
slide, lubię przyłożyć porządnie łapą, więc nie mogę mieć strun za nisko.
Jedyny mankament to ciut za małe progi, jak na takie granie. Ale tego przy
zamówieniu też w 100% nie sprecyzowałem, wiec pretensji nie mam absolutnie
żadnych. Swoją drogą progi nabite bardzo dobrze.
Ocena za "wyczucie" potrzeb klienta i bezproblemowe dostarczenie:
10
4) Serwis (Ocena: Plus przez duże "P")
Serwis na razie nie był mi potrzebny. Plusa przez duże
"P" otrzymujecie Państwo za poważne potraktowanie klienta, który
załatwiał wszystko "na odległość" ufając waszemu profesjonalizmowi.
Ówczesna sytuacja nie pozwoliła mi osobiście nadzorować, ani odebrać gitary,
ale przy samej procedurze zamówienia i podczas jego realizacji byłem mile
zaskoczony ilością alternatywnych rozwiązań konstrukcyjnych proponowanych
przez Pana Marka Witkowskiego (opcja korpus z samby, propozycje odnośnie osprzętu
i elektroniki, bezproblemowe sprowadzenie przetworników).
Jednak z pewną dozą ostrożności nie wystawię teraz oceny za jakość serwisu.
Mam nadzieję, że będę mógł sobie pozwolić na pewną modyfikację instrumentu
w ciągu najbliższych miesięcy i wtedy dopiero mógłbym podjąć decyzję.
5) Cena
Instrument był kupiony nowy, bezpośrednio z pracowni Pana Marka Witkowskiego, cena 2500 zł (dostawa na ok. 300 km Serviskiem w cenie).
6) Odpowiedzi na pytania dodatkowe
Trochę o sobie: