OPINIA (AUTOR: GRZEGORZ BRUZIK "DZIBI")

1) Opis instrumentu (Ocena: 9)

Mój instrument to strat ST3 z 2000. roku, aczkolwiek szyjka i korpus były wstępnie wykonane wcześniej.
Wykończenie to trójkolorowy sunburst, wysoki połysk - piękny lakier, ludzie jak wy to robicie. Nie miałem możliwości oglądania innych instrumentów Waszej firmy i nie wiem w sumie, jak się prezentuje w Waszym wykonaniu "transparent" na klonie falistym lub "metalic". Wiem za to, że nawet mój znajomy, który kupił niedawno oryginalnego!!! strata new american series nie ma takiego lakieru, jak ja. Ha! Być może jest to również zasługa dość nietypowego drewna. Pan Marek polecił mi korpus z samby zamiast standardowej olchy. Zachwalał raczej pełniejsze brzmienie, ale o kapitalnym wyglądzie zapomniał wspomnieć. Świetnie się komponuje za złotym osprzętem :-)
Szyjka oczywiście klonowa (w stratach innych nie uznaję) z klonową podstrunnicą (promień 10 cali), nabite 22 progi, na oko "medium", ale dokładnego wymiaru nie znam.
Jeżeli chodzi o elektronikę, to przy zamówieniu był to typowy strat z trzema singlami (pasywny układ, szumy minimalne, jak na single pracuje to wszystko bardzo zadowalająco, przełączniki sprawne i ciche). Wymyśliłem sobie układ 2 x Fender Lace Sensor Gold (neck, middle) + Fender Lace Sensor Red (bridge). Potencjometry są trzy (vol, tone neck, tone middle). Niedawno jednak zmieniłem całe wnętrze - komplecik Strat Noiseless od Fendera - razem z potencjometrami.
Jeżeli chodzi o resztę, to stroiki są od Schaller'a, tremolo nie wiem skąd, typowy Strat Vintage/Standard Style, na dwóch nożach. Przy odpowiednim ustawieniu (do strun 0.11 - 0.56 trzeba było dołożyć trzecią sprężynę), gra zawodowo, choć akrobacji nie lubi (ja też nie). Można by się pokusić o założenie na przykład Roller Nut'a.

2) Brzmienie (Ocena: 9)

Brzmienie to typowy strat. Typowy, ale nie do końca. Ma ze strata to, co najlepsze. Jest fenderowska "szklanka", jest głębia w pozycji "neck" oraz "neck + middle" (chyba drewno "jedzie" trochę szerszym pasmem, niż typowy strat). Dzięki zmianie przystawek i zastosowaniu grubszych strun również zyskała nieco "dołu". Bardzo rasowo pracuje też przetwornik pod mostkiem, szczególnie na lampowych, niezbyt "gęstych" przesterach. Generalnie brzmienie pasuje idealnie do klimatów bluesowych. Dawniej, gdy miałem jeszcze humbucker'a Lace Sensor Red pod mostkiem, była może bardziej uniwersalna, ale ja akurat chciałem 100% strata.
Jako że jestem zwolennikiem wykorzystania w roli najlepszego efektu własnych rąk, gitary, kabla i wzmacniacza, bardzo liczy się dla mnie to, jak gitara brzmi na lekkich przesterach i na czystym kanale. Uwagę zwracam również na to, jak instrument gra bez podłączania do pieca (na sucho), gdy się porządnie przyłoży w struny. No po prostu deska musi śpiewać! W tej kwestii mój Witkowski ST3 w swoim przedziale cenowym jest bezkonkurencyjny.

3) Wykończenie (Ocena: 10)

Gitara dotarła do mnie na dwa dni przed planowanym koncertem. Zabezpieczyłem się możliwością pożyczenia instrumentu od znajomego, gdyby coś nie wypaliło. Szczególnie obawiałem się o zgranie głośności przystawek (kto ma katalog, niech spojrzy na różnice w parametrach sygnału Gold - Red) i generalnie o to, czy mi będzie pasowała. Powiem tylko, że gitara kumpla nie była potrzebna. Poza tym jakich wad, lub skaz w wykończeniu może się nabawić instrument profesjonalnie zapakowany, dostarczony pod drzwi Serviskiem. Pod założony komplet strun była wyregulowana "do ręki" - jak na moje potrzeby. Znajomy twierdził, że struny za wysoko i "jakoś w ogóle dziwnie". Tyle, że on zawsze gra dużo dźwięków w krótkim czasie i niezbyt wie, o co tak naprawdę chodzi. A mi to pasuje. Czasami gram z wykorzystaniem techniki slide, lubię przyłożyć porządnie łapą, więc nie mogę mieć strun za nisko. Jedyny mankament to ciut za małe progi, jak na takie granie. Ale tego przy zamówieniu też w 100% nie sprecyzowałem, wiec pretensji nie mam absolutnie żadnych. Swoją drogą progi nabite bardzo dobrze.
Ocena za "wyczucie" potrzeb klienta i bezproblemowe dostarczenie: 10

4) Serwis (Ocena: Plus przez duże "P")

Serwis na razie nie był mi potrzebny. Plusa przez duże "P" otrzymujecie Państwo za poważne potraktowanie klienta, który załatwiał wszystko "na odległość" ufając waszemu profesjonalizmowi. Ówczesna sytuacja nie pozwoliła mi osobiście nadzorować, ani odebrać gitary, ale przy samej procedurze zamówienia i podczas jego realizacji byłem mile zaskoczony ilością alternatywnych rozwiązań konstrukcyjnych proponowanych przez Pana Marka Witkowskiego (opcja korpus z samby, propozycje odnośnie osprzętu i elektroniki, bezproblemowe sprowadzenie przetworników).
Jednak z pewną dozą ostrożności nie wystawię teraz oceny za jakość serwisu. Mam nadzieję, że będę mógł sobie pozwolić na pewną modyfikację instrumentu w ciągu najbliższych miesięcy i wtedy dopiero mógłbym podjąć decyzję.

5) Cena

Instrument był kupiony nowy, bezpośrednio z pracowni Pana Marka Witkowskiego, cena 2500 zł (dostawa na ok. 300 km Serviskiem w cenie).

6) Odpowiedzi na pytania dodatkowe

Trochę o sobie:
- gram od trzech lat,
- nie mam obecnie innego instrumentu,
- najważniejszym argumentem była "rekomendacja" w postaci Waszej gitary w rękach Leszka Cichońskiego, oraz możliwość niemalże nieograniczonej ingerencji w ostateczny wygląd i brzmienie instrumentu (taka jest w końcu idea Custom Shop'u),
- jeżeli ktoś by mi gwizdnął gitarę, lub np. spaliłaby się, lub coś takiego, to bez namysłu dzwoniłbym po drugą - strata, telecastera, lub najchętniej po model M24 - ten ostatni to chyba wzorowany na serii Showmaster Fendera - cudo!!!
- najbardziej podoba mi się w moim instrumencie to, że jest jedyny i niepowtarzalny, gra zawodowo i wygląda zawodowo,
- w porównaniu z innymi gitarami brzmiącymi podobnie niewątpliwym atutem jest cena; bezpośrednio gitary jeszcze nigdy nie porównywałem z inną, bo nie miałem z czym, ale z własnego doświadczenia - było kilka instrumentów, które grały lepiej, na które zbyt prędko mnie nie będzie stać,
- odnośnie dalszych potrzeb, to dokonałem już modernizacji układu elektronicznego i wymieniłem przetworniki; chciałbym jeszcze w tym roku zmienić progi na większe, wymienić maskownicę i wstawić Roller Nut; ale to jest czepianie się szczegółów - póki co ma wszystko, czego mi potrzeba.