Kluska
Kluska pojawila sie u mnie 26-04-2000 roku bardzo nieplanowanie Odeszla
10-01-2005... rowniez nieplanowanie. Byla moja 5 z kolei samiczka w
przeciagu 13 lat.
Zalozenie bylo od samego poczatku takie, ze Klucha bedzie świnka inna od
wszystkich. I mimo iz to byly tylko slowa, ona byla inna od wszystkich moich
poprzednich swinek.
Zaczelo sie od nietypowego imienia - Kluska i wyrosla doslownie na kluske -
1,4kg. Sam fakt, ze tyle przezyla byl niemalym osiagnieciem. Miala
niesamowita wole zycia. Przezyla pozar w domu, przezyla dosc ciezka druga
ciaze, po ktorej prawie z niej zwloki zostaly.
Przekroczyla granice wieku, po ktorej swinki u mnie odchodzily. Granica bylo
max 3,5 roku. Kluska w kwietniu skonczylaby 5 lat. Byla pierwsza swinka,
ktora odeszla niepozegnawszy sie ze mna.
Byla dominujaca, zlosliwa, a jednoczesnie umiala sie przymilic - wowczas
podchodzila i po rekach lizala. No czasami skarpetki podskubywala
Byla cierpliwa, choc gdy ja cos na prawde zirytowalo, sygnalizowala to
glosno i wyraznie. Dogadywalysmy sie czasami bez slow...
_____________________________________________________
Filip...
Fifi to istny pantoflarz. Teraz, gdy zostal sam czuje sie troszke zagubiony.
Kupilam go (26-02-2002) - rowniez nieplanowany zakup poszlam po ziarno
dla papug i wrocilam z knurkiem pod pacha. Byl maly jak pchelka i odrazu
zaprzyjaznil sie z Kluska. Traktowal ja jak mame, a po 10 wspolnych
miesiacach zmajstrowal jej potomstwo.
On to znow jest toalnie cicha woda i chadza czesto wlasnymi sciezkami.
Bardzo skory do zabawy jest. Na wybiegu rzadko kiedy siedzi i nic nie robi.
Jest bardzo cierpliwy i poddaje sie wszystkiemu co sie z nim robi. Jest
mniej kontaktowy, ale bardzo lubi sie lasic do glaskania. Chetnie dogaduje
sie z moimi fruwaczami Czescniej z kanarkiem i ryzowcem, teraz z
falistymi.
_____________________________________________________
Mala - Elvisa (imie robocze, u swoich wlascicieli ma inne imiona)
Przyszla na swiat w 10-2002r, bardzo nieplanowo. Trzy osoby w pokoju a ta
cichaczem sie urodzila. Z tym nieplanowaniem to moze rozjasnie sytuacja, bo
spodziewac to sie tego spodziewalam predzej czy pozniej. Jednak wczesniej
Klucha kilka razy przytyla, co wskazywalo na stan ciazowy, a niestety robila
mi zwykle psikusy. Wiec gdy po raz kolejny sie zaokraglila, ignorowalam ten
fakt... Rodzicow Mala wyprzec sie nie moze. Po Fifim odziedziczyla futerko -
sredniej dlugosci, szorstkie, rozetkowe. Po Klusce wielkosc, a po obu
niektore cechy zachowania. Lezy jak Kluska, spi jak Filip
Mala jest troche bojazliwa, ale uwielbia pieszczoty. Jak sie ja pusci na
wybieg, to bryka prawie do upadlego i pozniej odpoczywa w swojej norce za
zaslona.







