Hej to znoawu ja teraz mam inny klopot. Dostalam od kolezanki malutka swinke(Jasia),widac ze jest zawczesnie oderwany od matki, ale teraz przejdzmy do konkretów.Jasiu ma na glóce lysy punkt (dosc duzy) i stylu ma jakby lupiez i mu troche siersc wypada czy on mój kochany Jas moze byc chory????? (odpisz jak najszybciej bo jestem zalamana i boje sie "wyroku" u weterynarza) :(
    Byc moze to tylko jakas mlodziencza skaza, lub cos innego. Nie jestem ci w stanie zbyt pomóc. Ja bym poszedl do weterynarza. Twojego maila przekazalem Swinkowemu Pogotowiu. Tam sa ludzie, którzy naprawde sporo wiedza o swinkach.
      Moze byc chory i na mój gust moze to byc cos powaznego (grzybica? liszaj?) nie bardzo znam sie na chorobach skóry... Moze lepiej odwiedzic weta?
        Nie martw sie, ale faktycznie najlepiej bedzie jesli udasz sie ze swinka do weta, bo tylko przy blizszych ogledzinach moza stwierdzic co sie naprawde dzieje. Wyglada mi to na chorobe skóry, byc moze jednak jest to uczulenie.Male swinki mozna odlaczac od matki stosunkowo szybko, wiec nie sadze by choroba Jasia by la tym spowodowana. Pozdrawiam, zycze powodzenia A.
          to znowu ja! nasteopnym problemem mojej swinki jest to, ze jej wypada siersc i to bardzo, jest juzs prawie lysa!!!! co mam robic! podaje jej wit D3, cebion i wapno!!!! pomocy aha swinka caly czas sie drapie i gryzie
          moja mama poszla ze swinka do weta, ktory przepisal swince masc LATICORD, jakies lekarstwo w strzykawce (trzeba bylo je rozmieszac plynna gliceryna). nastepnego dnia wyjechalem nad morze z kolegami, od razu dostalem telefon, ze Busia nie zyje:((((((((((((((( to bylo okropne, moja mama ryczala caly dzien:( swinka w nocy buszowala, nad ranem juz byla zimna...:(((( wydaje mi sie, ze to wina tego pieprzonego weterynarza, na podstawie tego comowili mi moi znajomi, moge stwierdzic, ze to jest jakis dr mengele a nie weterynarz-podal psu mego kolegi zla szczepionke-po dniu pies zdechl, kanarek kumpla dostal cos do picia (jakies kropelki, ktorych w ogole nie chcial pic), wet kazal mu to podawac na sile, oczywiscie rezultat "leczenia" byl tragiczny, teraz jeszce moja swinka... moze jest w tym troche mojej winy-moze za pozno poszedlem z nia do weta, ale ten weterynarz powinien zakonczyc swoja dzialalnosc moim zdaniem, pozdrawiam i dziekuje za wszelka pomoc,

          PRAWIE LYSA !!!!! Nie napisales jak czesto kapiesz swojego swiniaczka wiec zakladam ze wcale tego nie robisz, a biorac pod uwage pogode w Polsce ostatnimi dniami to zakladam ze jest sauna dookola, wiec choroba [o czym dalej] w takich warunkach rozwija sie jak pomidory w szklarni. Z twojego opisu posrednio wynika, ze swinka ma grzyba/bakterie/pasozyty lub dowolna kombinacje tych trzech rzeczy. Przez ten czas kiedy pozwoliles swince siedziec w domu zamiast zabrac ja do lekarza choroba rozwinela sie na tyle ze trzeba by sie zastanowic czy bedzie jeszcze co ratowac, bo skoro zwierzak jest lysy, to choroba jest mocno posunieta, a jedyne co jest pewne to to ze obecnie dzieki Tobie zwierzak sie meczy jak cholera W normalnym przypadku [gdybys przyszedl wczesniej] swinka przeszlaby kuracje paroma srodkami i bylby spokoj, jakos by z tego wyszla... natomiast w tym przypadku moze sie okazac, ze nawet invermectin juz nic tu nie pomoze .... BIERZ SWINKE I IDZ Z NIA DO LEKARZA ........[SZYBKO] Moze podalbys skad jestes to chociaz uda sie polecic Ci dobrego lekarza w twojej okolicy .............
          przykro mi ..to straszne ...ciezko mi to wyrazic ... domyslam sie co czujesz po stracie swiniaczka ....
          Nie wiem co z ta sinka moze byc. Ale pierwszy ratunek do weterynarzy bu nie podawac swince na sile lejarstw. W swince jest takie ..... cos o ktorym wie ze np. zje rosline dobra ale trujaca nie bo wie ze to jest zle. napewno ostrzegaj wszystkich o tym wterynarzu!!. Wspolczuje brak i smierc twojej podopiecznej:( Wiem jak cierpisz bo mi tez swinka i kroliczek muarli. Teraz mam tylko 1 swinke i kocham ja najbardzoiej bo wyszla z zapalenia pluc ktore u swinek jest nieuleczalne. Na przyszlosc wiesz ze idziesz tylko do weterynarzy ktorzy maja doswiadczenie. Bys tak nie cerpial to kup sobie 2 swinke nazwij ja tak samo jak twoja sp. i by byla podobna. Wtedy bedzie lepiej i juz chyba nie dasz swinki do tego weterynarza:(
            Zaobserwowalam ostatnio, ze moja swinka ma za uszkami lyse placki, bez wlosow. Wydaje mi sie, ze wczesniej tego nie miala. Skora w tym miejscu nie luszczy sie, ani nie jest zaczerwieniona - jest jasnorozowa. Zadnych innych zmian np. w jej zachowaniu nie zauwazylam.
            Magda Osten-Sacken
            mostensacken@op.pl

            Jeszcze moze jedno. Byc moze sa to zbyt dalko idace przypuszczenia, ale czy przypadkiem nie kapiesz od czasu do czasu swinki w jakims szamponie? Nie wiem jaka jest twoja wiedza o swinkach, dlatego szukam przyczyny takze u samych podstaw. Przypominam, ze swinki nigdy sie nie kapie, bo jej wlos oczyszcza sie sam. Swinke nalezy kapac tylko, gdy jest bardzo mocno pobrudzona. Ale wrocmy do tych szamponow, jesli jednak go uzywasz, to swinka moze miec uczulenie, po czym tworza sie strupy, ktore swedza swinke i sie przez to drapie.
            Pozdrawiam
            Marcin
            Swinki zazwyczaj tuz za uszami nie maja siersci. Raczej nie ma czym sie martwic. Gdybys jednak zauwazyla ze te pola sie powiekszaja watro skontaktowac sie z wetem.
            Alicja
            Kazda znana mi swinka ma lyae za uszkami. Czy to rozetka czy gladkowlosa. Masz racje to pojawia sie "nagle" w wieku ok.6 m-cy
            Olga
              Mam 1,5 roczna swinke morske (samiczka) od pewnego czasu strasznie sie drapie, porobila sobie juz rany na calym ciele, miejscami (glownie na grzbiecie) ma wygryzione placki. Skora jest miejscami zluszczona jakby miala lupiez. Bylam z nia u weterynarza dostala zaszczyki odczulajace, antybiotyk sydolux przez 10 dni. Ale to nie pomaga w 100% - gryzie sie nadal. Apetyt jej dopisuje.
              wet. kazal odstawic "sucha karme" (zboza),droga eliminacji zacza od ziaren
              Rychu

              Pradopodobnie mogly zatakowac ja pasozyty zewnetrzne takie jak swierzb, wszy, pchly. Nazw lekow na ta dolegliwosc nie znam, ale mam nadzieje, ze ktos z pogotowia bedzie w stanie ci to podac. Ja proponuje skontaktowac sie z weterynarzem - jezeli ten lek nie dziala powinienes dostac cos innego.
              Marcin
              www.swinki.morskie.prv.pl
              Jedyne w Polsce swinki w WAP-ie:
              wpg.pl/swinki
              Hej
              Bardzo dobrze ze poszlas z tym do weterynarza.Twoja swinka jest albo zarobaczona albo choruje na innego typu chorobe skorna.Szkoda ze nie napisalas jak dawno bylas u weta i czy swinka jeszce dostaje antybiotyk.Jesli bylo to nie dawno mysle ze warto jeszcze troche poczekac i poobserwowac swiniaka poniewazzaden lek nie dziala natychmiast!Zaobserwuj czy sa jakies zmieny.Moze swinka drapie sie rzadziej a moze wrecz odwrotnie?Natomiast jesli swinka skonczyla juzkuracje lecznicza i nie widzisz zadnej zmiany radze udac sie jeszcze raz do tego weterynarza lub do takiego ktory jest specjalista od malych zwierzatek.Mam nadzieje ze swiniak wyzdrowieje.Pozdrawiam.
              Ola
              Wiesz nie znam sie na lekach, ale moze to nie byla jedynie przyczyna w uczuleniu? sugerowalabym albo konsultacje z innym wetem (jakims zaufanym) albo wizyte znowu u tego smego zeby jeszcze raz ocenil przyczyne i moze zastosowal dalsze leczenie...tak na odleglosc to trudno cos poradzic ale zycze zdrowia swince i tryzmam kciuki
              E.
                Zwracam sie do Panstwa o pomoc. Moja swinka na brzuszku zaczela tracic wlosy Wyglada tak jakby miejscami (placami) zaczela lysiec. Sa to dwa dosc duze place pod przednimi lapkami. W tych miejscach nie zauwazylem zadnych ran ani zadrapan. Od czego to moze byc i co moge z tym zrobic??? Moja swinka ma juz prawie 7 lat. Czy moze w jej wieku to normalne? Prosze o pomoc jezeli sa Panstwo w stanie cokolwiek mi o tym powiedziec. Z gory dziekuje za szybka odpowiedz.
                Z powazaniem

                Michal z Poznania

                Wypadaniem wlosow zazwyczaj objawia sie awitaminoza. Jesli dobrze podejrzewam chorobe to weterynarz powinien zaaplikowac swince jakies witaminki. Lepiej skontaktowac sie z wetem.
                Pozdrawiam
                Marcin
                www.swinki.morskie.prv.pl
                Jedyne w Polsce Pwinki w WAP-ie:
                wpg.pl/swinki